Do tej decyzji przymierzałam się już przed wakacjami.
Myślałam czy nie zmienić kolo włosów i tak podjęłam ekspresowo decyzję.
W piątek chciałam sprawdzić jak będę wyglądać w brązie więc kupiłam szamponetki Joanna.
Były zachwalane przez konsultantkę, która akurat była w Naturze dlatego zdecydowałam się na nie. Niestety, nie uzyskałam dzięki nim zadowalającego efektu, mimo że trzymałam szaponetkę na włosach ponad 30 min. Włosy wyszły mysię, a kolor miał wyjść "orzechowy brąz".
Efekt sombre, który miałam na włosach gdzieś się zapodział i wszystko wyglądało po prostu zwyczajnie...
Wczoraj zadecydowałam, że lekko przyciemnione włosy nie wyostrzą mi rys twarzy i lepiej spiszą się ciemniejsze, które sprawią że będę wyglądać konkretniej.
Postanowiłam zrobić odważny krok i uzyskałam wymarzony efekt.
Coś o farbie...
Nie zdecydowałam się kupić żadnej farby z drogerii. Postawiłam na sklep fryzjerski, z którym miałam do czynienia już wcześniej i wiedziałam, że tam dostanę czego chce.
Wybrałam firmę Matrix -Jasny brąz intensywna mokka - nie spodziewałam się tak pięknego koloru!
Koszt jednej farby to 32,16zł. Na moje włosy zużyłam dwa opakowania.
Do tego trzeba było kupić wodę utlenioną w kremie 3%- koszt jednej to 2,50zł, zużyłam półtorej zawartości kremu.
Jeżeli chodzi o farbę- wszystkie zalecenia i przeciwwskazania są na opakowaniu.
Przestrzegam Was dziewczyny, że w pudełeczku NIE ma rękawiczek.
Koszt całej metamorfozy wyniósł mnie niecałe 70zł.
Dla mnie to cena naprawdę przystępna, tym bardziej biorąc pod uwagę cenę jaką płacimy w salonie fryzjerskim.
Jeżeli masz długie włosy i gęste jedna tubka farby Wam nie wystarczy, musicie o tym pamiętać!
Farbę wraz z wodą utlenioną w kremie rozrabia się 1:1, stąd też były potrzebne dwa opakowania jednego i drugiego.
Fot. M♥
Jeżeli macie jakieś pytania-piszcie!
Ps. Mam do Was pytanie! Jaki wpis dodać następny: Ulubieńcy września czy Kosmetyki do włosów? Odpowiedzi zostawiajcie w komentarzach :)
śliczny kolor *.* może i ja skuszę się na farbę ze sklepu fryzjerskiego ;)
OdpowiedzUsuńcoś niesamowitego, że wyszedł jednolity i tak intensywny MEGA !
skoro temat włosów rozpoczęty, to może coś teraz o ich pielęgnacji ?
CZEKAM na kolejne posty SUPER BLOG :*
U mnie domowa koloryzacja niestety nie przyniosła dobrych efektów (zarówno kolor jak i stan włosów były katastrofalne) ale po tym wpisie widzę że następnym razem sięgnę po bardziej profesjonalne kosmetyki do tego zabiegu niż drogeryjne farby... Czekam na kolejne włosowe wpisy :)
OdpowiedzUsuńNiestety... drogeryjne farby są bardzo zbliżone cenowo do tej co kupiłam i zastanawiam się dlaczego...
OdpowiedzUsuńU mnie włosy są w stanie nienaruszonym, końcówki nie zostały poszkodowane a włos nie jest po przejściach, mimo że miałam na włosach efekt sombre i mogły być bardziej zniszczone. :)