Ciąg dalszy nastąpił. :)
Nie odchodzę daleko od tematu wcześniejszego i wpis będzie o moich ulubieńcach dla włosów.
Tym razem również postawiłam na sklep fryzjerski.
Moje włosy bywają niesforne. Wyglądają dobrze dzięki kosmetykom które używam krócej lub dłużej. Wraz z kupnem farby dokupiłam parę rzeczy.
A oto one... :)
Cały zestaw moich kosmetyków, jak widzicie przeważa firma MATRIX.
Dlaczego?
Czytaj dalej!
Czytaj dalej!
Na pierwszy ogień idzie krem bez spłukiwania firmy MATRIX. Pojemność to 150ml, a cena wynosi 25zł. Stosowałam ten krem tylko 2 razy więc nie wiem jak z wydajnością, ale sądząc po tych użyciach będzie służyć mi długo. Efekt daje naprawdę fajny! Przeciwdziała puszeniu i odbudowuje zniszczone włosy. Dodatkowo przy suszeniu można użyć kremu jak ochronnego kosmetyku.
Za taką cenę i świetne działanie... jak najbardziej polecam!
Firma UNI.CO wyprodukowała dość specyficzny sprej. Ma rozpylacz, ale konsystencja przypomina krem, nie "wodę" . Szczerz mówiąc pierwszy raz się spotkałam z tym. Świetnie rozpyla substancję, ale nie nadaję się na nałożenie włosów od razu. Najpierw trzeba nabrać na rękę, później rozprowadzić na włosach. Pojemność to 120ml, cena 19zł, a działanie jakie ma dawać ten kosmetyk to: naprawianie uszkodzonego włosa, wygładzanie, dodawanie blasku i miękkości, regeneracja, odżywienie, chroni przed ciepłem, przyspiesza suszenie, pozostawia włosy zdyscyplinowane... Jeżeli faktycznie będzie działać w tylu dziedzinach i dawać taki efekt... czego chcieć więcej? :)
Następnym produktem wartym kupna jest olejek firmy MATRIX (znowu Matrix ;)). Cena to 38zł, pojemność 89ml. Może się to wydawać kolosalna cena... mała ilość kosmetyku, ale z doświadczenia wiem, że to co jest drogie i sprzedawane w małych ilościach jest wydajne i służy znacznie dłużej niż się spodziewamy. Tego olejku jeszcze nie używałam, ale sprawdzałam zapach i konsystencje. Również przy tym kosmetyku jestem na TAK! :)
I dzisiaj jako ostatni kosmetyk będzie sprej wygładzający firmy... MATRIX.
Zdążyłam już go zastosować parokrotnie, biorąc pod uwagę że wszystkie powyższe kosmetyki kupiłam w tą sobotę. Nadaje się świetnie jak na tą porę roku! Włosy faktycznie się nie puszą i przestają być niesforne. Cena tego produktu to 40zł, pojemność to 250ml. Obawiam się, że może być mało wydajny i szybko mi się skończy, (dlaczego? to w następnym poście!:)) jednak efekt, który uzyskuję dzięki niemu zaciera wszystkie możliwe minusy. Czy warto go kupić? Jeżeli Twoje włosy się kręcą a przed chwilą je wyprostowałaś albo niesamowicie się puszą... to TAK! Koniecznie musisz mieć ten sprej!
Zostały jeszcze 3 produkty, które przedstawię wam w następnym poście. :)
Tamte mam już jakiś czas i przybliżę dokładnie jak działają, czy warto kupić i jaka jest ich cena.
Zatem.. Zapraszam!
Ps. Dziękuję za tyle wyświetleń! Jest mi niezmiernie miło, że wchodzicie na mojego bloga! :)
Jeżeli już tutaj jesteś, może zostaw komentarz? :)









